W meczu o trzecie miejsce rozgrywek JLFA Lowlanders Białystok w znakomitym stylu rozprawili się z Angels Toruń, dzięki czemu to Ludzie z Nizin zdobyli brązowy medal. Ekipa z Podlasia wygrała aż 48:6. O godzinie 16:00 rozpocznie się mecz finałowy pomiędzy Panthers Wrocław a Bielawa Owls.

Już od pierwszej akcji meczu było wiadomo, że drużynie z Torunia nie będzie w tym starciu łatwo. Po kickoffie piłkę w ręce wziął Noel Graf i po około 85-jardowym biegu zameldował się w polu punktowym. Z powodu holdingu po stronie Lowlanders akcja ta została cofnięta, co jednak nie podłamało Ludzi z Nizin, którzy dążyli do szybkiego wyjścia na prowadzenie i już w następnej akcji sztuka ta im się udała. Przewagę białostoczanom po 83-jardowym biegu dał Hubert Malinowski. Próba podwyższenia nie przyniosła skutku, bowiem ten sam zawodnik został zatrzymany tuż przed polem punktowym. Angels nie byli długo w ataku, gdyż już przy pierwszej próbie stracili piłkę na rzecz Davida Węgrzynowskiego i podopieczni Tomasza Żukowskiego prowadzili już 12:0. Szukanie szczęścia w akcji podaniowej przy podwyższeniu także nie dało dodatkowych dwóch “oczek”. Hubert Malinowski po raz drugi w tym starciu zanotował touchdown jeszcze w pierwszej kwarcie, przebiegając z piłką dokładnie 70 jardów. Wreszcie udało się Lowlanders podwyższyć za sprawą Noela Grafa. Angels Toruń mieli ogromne problemy w ataku, co wykorzystywali ich rywale. Interception udało się zanotować defensywnemu liniowemu z Podlasia, Kamilowi Pietraszewskiemu. Dał tym samym możliwość powiększenia przewagi, z czego już po chwili skorzystał 15-jardowym biegiem na przyłożenie Noel Graf. Niezwykle utalentowany running back seniorskich mistrzów Polski podwyższył również za dwa “oczka”. Kilkanaście skund przed końcem pierwszej kwarty torunianie ponownie zgubili piłkę, tym razem przytomnie nakrył ją Kacper Kierus. Po zmianie stron białostoczanie wciąż nie odpuszczali, czego efektem jest touchdwn Marcina Wojtulewicza po 32-jardowej akcji podaniowej. Nie udało się podwyższyć, dlatego na tablicy widniało 34:0 i w życie nie weszła jeszcze zasada “mercy rule”. Kilka minut później jednak czas nie był już zatrzymywany – ponad połowę boiska przebiegł Noel Graf i zmienił rezultat na 40:0. Ten sam gracz dorzucił także dwa punkty, więc do przerwy mieliśmy rezultat 42:0.

W drugiej połowie Lowlanders mieli mniej czasu na wbicie kolejnych kilkudziesięciu punktów, jak również zdecydowanie lepiej zaprezentowali się po przerwie zawodnicy z Torunia. Trzecia część pojedynku nie przyniosła punktów, a w ostatniej kwarcie torunianom udało się także wywalczyć honorowe przyłożenie. Czwarta część tego meczu rozpoczęła się od przechwytu podania rozgrywającego Lowlanders. Interception zanotował Bartłomiej Szeląg. Autorem jedynego przyłożenia dla Angels Toruń w turnieju finałowym JLFA został natomiast Piotr Brzoska. Ostatnie słowo należało jednak do białostoczan, którzy w ostatniej akcji ustalili wynik na 48:6 przyłożeniem Huberta Malinowskiego po 51-jardowej akcji biegowej.

Znamy już zatem brązowych medalistów juniorskich mistrzostw Polski. O tym, który zespół sięgnie po złoto przekonamy się po godzinie 16:00, kiedy wystartuje finał pomiędzy Panthers Wrocław a Bielawa Owls.

Mariusz Kańkowski
Biuro Prasowe LFA

Foto: Kamil Ptaszkiewicz