W ostatni weekend zakończyliśmy fazę grupową rozgrywek juniorskich. Po raz kolejny nie zabrakło wysokich zwycięstw, ale również niespodzianki. W półfinałach 10 listopada wystąpią Bielawa Owls, Panthers Wrocław, Lowlanders Białystok i Angels Toruń.

Sobota, 20 października, godzina 17:00
Miners Wałbrzych 6 – 2 Patrioci Poznań

6. kolejka JLFA rozpoczęła się w sobotę wieczorem w Wałbrzychu, gdzie skazywani na czwartą porażkę Miners podejmowali wciąż mających wówczas szanse na udział w półfinale Patriotów. Ekipa z Wielkopolski na Dolnym Śląsku pojawiła się w bardzo okrojonym składzie, jednak to właśnie poznaniacy jako pierwsi zdołali wyjść na prowadzenie. Wszystko to za sprawą safety.

Mogło się wydawać, że starcie to zakończy się iście piłkarskim wynikiem 0:2, jednak w ostatniej kwarcie juniorzy Górników pokazali, że w przyszłości mogą stanowić o sile seniorskiego zespołu. Przyłożenie wywalczył Bartosz Raszewski i choć nie udało się gospodarzom podwyższyć, wystarczyło to do pokonania Patriotów. W ostatniej minucie poznaniacy byli jeszcze w ataku, jednak dzięki interception jednego z młodych Górników, Miners mogli być już pewni historycznej, pierwszej wygranej w rywalizacji juniorów. Goście tego meczu przegrywając, ostatecznie stracili szanse na udział w turnieju finałowym.

Niedziela, 21 października, godzina 13:00
Angels Toruń 0 – 46 Lowlanders Białystok

Rezultat starcia w Wałbrzychu ucieszył nie tylko sympatyków Miners, ale również Angels Toruń. Anioły w przypadku porażki z Lowlanders musieli bowiem liczyć na korzystne rezultaty z pozostałych meczów, co dałoby im awans do półfinału jako najlepszej ekipie z drugich miejsc. Torunianie co prawda w pierwszym meczu tego sezonu zdołali wygrać w Białymstoku 20:18, jednak na własnym terenie okazali się zdecydowanie słabsi od młodych Ludzi z Nizin. Festiwal punktowy przeciwko Angels rozpoczął najskuteczniejszy gracz juniorów Lowlanders, running back Noel Graf. Nie udało się podwyższyć, lecz niedługo potem przyjezdnym udało się dorzucić do swojego dorobku dwa “oczka” dzięki safety. Kolejny touchdown w pierwszej kwarcie zanotował po 50-jardowym biegu Grzegorz Mantur. Po zmianie stron ponownie w polu punktowym zameldował się Noel Graf. Podwyższenie znowu nie dało punktów i pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 20:0 dla podopiecznych Tomasza Żukowskiego.

Druga połowa rozpoczęła się od przyłożenia Marcina Wojtulewicza. W defensywie wyróżnił się natomiast David Węgrzynowski, któremu w trzeciej kwarcie udało się zanotować interception. Na 32:0 dla Lowlanders podwyższył efektownym, około 80-jardowym biegiem Noel Graf. W ostatniej odsłonie przyłożenie udało się także zanotować Hubertowi Malinowskiemu. Wreszcie efekty przyniosła także próba dwupunktowego podwyższenia, którą solowym biegiem wykończył rozgrywający Adam Andrysewicz. Rezultat na 46:0 dla gości ustalił swoim drugim tego dnia touchdownem Hubert Malinowski. Taki wynik zapewnił ekipie z Podlasia pierwsze miejsce w grupie A, natomiast Angels dzięki porażce Kraków Kings również mogli cieszyć się z przepustki do turnieju finałowego.

Niedziela, 21 października, godzina 14:00
Kraków Kings 0 – 53 Bielawa Owls

Bielawskie Sowy miały już zapewnione miejsce w półfinale, jednak w Krakowie ich celem było wywalczenie najwyższego rozstawienia, a co za tym idzie teoretycznie najłatwiejszego rywala w kolejnej fazie. W pierwszej tegorocznej potyczce z Królami udało im się wygrać 50:6 i liczyli co najmniej na powtórzenie tego osiągnięcia. Krakowianie teoretycznie mieli jeszcze szanse na awans, lecz koniecznością był triumf z Owls. Goście w niedzielę szybko sprowadzili gospodarzy na ziemię dzięki touchdownowi Tomasza Dymkowskiego i udanemu podwyższeniu za jeden punkt. Zawodnik ten kilka minut później posłał podanie do Jakuba Szewczuka, a ten podwyższył prowadzenie Owls. Po chwili dzięki dwupunktowej konwersji na tablicy wyników widniało 0:15. Siedem “oczek” przyjezdni dopisali na swoje konto po przyłożeniu Dawida Brzozowskiego i celnym podwyższeniu. Na listę punktujących wpisał się także Krzysztof Dymkowski i Sowy prowadziły już 29:0.

Rezultat ten nadal nie zapewniał im wyprzedzenia Panthers Wrocław pod względem różnicy małych punktów, dlatego bielawianie nie ustawali w atakach, czego efektem był touchdown Oskara Wypycha. Autorem kolejnego przyłożenia z drugiej połowy został Szymon Falkowski, a po biegu Kacpra Chryplewicza i udanym podwyższeniu zrobiło się 51:0 dla młodych Sów. Gdy wszyscy myśleli już, że takim rezultatem zakończy się to spotkanie, Owls wykorzystali jeszcze błąd ofensywy gospodarzy, notując safety, co ustaliło wynik na 0:53. Tym samym to bielawianie okazali się najlepsi po sezonie zasadniczym i ich półfinałowym rywalem będą Angels Toruń. W drugim półfinale dojdzie do okazji małego rewanżu za Polish Bowl XIII, bowiem Panthers Wrocław zmierzą się z Lowlanders Białystok.

Mariusz Kańkowski
Biuro Prasowe LFA

Foto: Bielawa Owls