Zakończenie rozgrywek grupowych w lidze juniorów zbliża się wielkimi krokami. W ten weekend obejrzymy przedostatnią kolejkę JLFA, w ramach której odbędą się mecze w Poznaniu, Tychach i Białymstoku.

Sobota, 13 października, godzina 14:00
Patrioci Poznań – Panthers Wrocław

Najlepszy zespół grupy B rywalizację w sezonie zasadniczym zakończy w stolicy Wielkopolski. Panthers już od ubiegłego tygodnia myślami mogą być powoli w półfinale, jednak nie powinni zapominać o ostatnim starciu sezonu zasadniczego. W pierwszym tegorocznym pojedynku z Patriotami udało im się zwyciężyć bardzo pewnie 38:3, co raczej nie zapowiada zaciętego starcia w Poznaniu. Wrocławianie w trzech dotychczas rozegranych pojedynkach ligi juniorskiej zdobyli aż 122 punkty, tracąc ich jednocześnie zaledwie trzy po udanym kopnięciu z pola poznańskiego futbolisty. Faworyt sobotniego starcia może być zatem tylko jeden.

– Jesteśmy maksymalnie skoncentrowani na najbliższym meczu. Przez cały tydzień dokonywaliśmy korekt po poprzednim spotkaniu oraz przygotowywaliśmy się na zagrywki i ustawienia Patriotów. W Poznaniu bardzo mocno stawia się na szkolenie młodzieży, dlatego jesteśmy pewni, że będzie to pojedynek, gdzie przez cały mecz będziemy musieli zachować stuprocentową koncentrację – zapowiada przed tym pojedynkiem Jakub Samel, trener główny juniorów Panthers Wrocław.

Patrioci są dopiero na półmetku rywalizacji w JLFA, bowiem do rozegrania pozostały im jeszcze dwa starcia – niezwykle trudna potyczka z Panthers, a także rewanż z Miners Wałbrzych. Pojedynek z wrocławianami przede wszystkim da dużo materiału do analizy i poprawy gry Patriotów przed potyczką z Górnikami. W stolicy Wielkopolski zdają sobie bowiem sprawę z trudnej sytuacji i tego, że ich ewentualny awans do półfinału z drugiego miejsca nie będzie zależał tylko od nich, ale także od rozstrzygnięć w pozostałych grupach. Muszą postawić się juniorom wicemistrzów Polski, a także wysoko pokonać wałbrzyszan, co i tak nie da im stuprocentowych szans na znalezienie się w turnieju finałowym. Zdecydowanie mają oni wciąż o co grać, co może zwiastować lepszą postawę przed własnymi kibicami, niż miało to miejsce we wrześniowej potyczce na Stadionie Olimpijskim.

Sobota, 13 października, godzina 15:30
Tychy Falcons – Kraków Kings

Zdecydowanie trudniejszym zadaniem będzie wytypowanie faworyta starcia na Śląsku. Tyskie Sokoły do pokonania Kraków Kings potrzebowały przed kilkoma tygodniami dogrywki. Rozegrane 23 września w stolicy Małopolski starcie zakończyło się wynikiem 26:28, dlatego i tym razem kibice mogą liczyć na trzymające w napięciu do ostatnich chwil widowisko. Szanse Falcons na awans do półfinału są zaledwie matematyczne, jednak wygrana z krakowskimi Królami będzie udanym zakończeniem sezonu juniorskiego i dobrym prognostykiem przed przyszłorocznym sezonem LFA1, w którym aktualni juniorzy będą mogli dostać szansę zaprezentowania swoich umiejętności w krajowej elicie.

Rezerwy Kraków Kings sięgnęły po mistrzostwo w “dziewiątkach”, pierwszy zespół odpadł dopiero w rundzie dzikich kart LFA1, natomiast juniorzy Królów nie radzą sobie najlepiej w tym roku. Podobnie jak Patrioci Poznań mają oni jednak do rozegrania jeszcze dwa mecze i okazja na poprawienie nastrojów przyjdzie właśnie w Tychach. Młodzi futboliści z Krakowa będą chcieli zrewanżować się Sokołom za porażkę na własnym terenie. Gdyby ta sztuka im się udała, pewne już będzie że Falcons zakończą tym samym swój sezon i nie będą się już w ogóle liczyć w walce o udział w turnieju finałowym JLFA.

Niedziela, 14 października, godzina 12:00
Lowlanders Białystok – AZS UWM Olsztyn Lakers

5. kolejkę ligi juniorów zakończy niedzielny mecz w Białymstoku. Tamtejsi Lowlanders nadal nie mogą być pewni udziału w półfinale, bowiem na starcie sezonu przytrafiła im się wpadka z Angels Toruń. Przegrali wówczas u siebie 18:20 i teraz będą chcieli zdecydowanie lepiej pokazać się własnym kibicom. Po potyczce z Aniołami przyszło jednak łatwe zwycięstwo w Olsztynie 32:0. W niedzielę Jeziorowcy stawią się na Podlasiu z chęcią rewanżu, lecz rezultat pierwszego starcia nie może napawać optymizmem. Ludzie z Nizin muszą wygrać dwa pozostałe im starcia sezonu zasadniczego, by pewnie wygrać grupę A. Jeśli im się to uda, wiemy już że w półfinale nie będą faworytem, podejmując Bielawa Owls lub Panthers Wrocław.

Olsztynianie nie tylko dotkliwie ulegli u siebie Lowlanders Białystok, ale tydzień temu przegrali również na własnym terenie z Angels Toruń, co znacznie skomplikowało ich sytuację. Rewanżem z białostoczanami zespół z Warmii kończy grupową rywalizację i choć ma jeszcze szanse na awans, będzie o to niezwykle trudno. Tylko dużych rozmiarów zwycięstwo nad juniorami mistrzów Polski i korzystne rezultaty w kilku innych starciach mogą dać im upragnione miejsce w turnieju finałowym.

Mariusz Kańkowski
Biuro Prasowe LFA

Foto: Michał Łapczyński