Już w dzisiaj, 8 września zainaugurowany zostanie premierowy sezon rozgrywek JLFA. W lidze juniorskiej zaprezentuje się dziewięć drużyn podzielonych na trzy grupy. Do turnieju finałowego zaplanowanego na 10-11 listopada awansują triumfatorzy grup oraz najlepszy zespół z drugich miejsc.

Grupa A

Najbardziej wysunięte na północ Polski zespoły trafiły do grupy A. To właśnie tam wystąpią aktualni mistrzowie Polski, Lowlanders Białystok, którzy staną tym samym przed szansą sięgnięcia po drugi tytuł w tegorocznych rozgrywkach. Trenerem głównym ekipy juniorskiej jest kapitan mistrzowskiego składu Ludzi z Nizin, Tomasz Żukowski, któremu pomagać będą inni czołowi gracze z podlaskiego klubu – Mikołaj Pawlaczyk, Damian Wesołowski i Łukasz Lewandowski. Nie tylko w sztabie trenerskim, ale również na boisku będzie okazja obejrzenia graczy, którzy potrafili pokazać się z dobrej strony na poziomie LFA1. Do rozgrywek junioskich cały czas uprawniony jest Grzegorz Mantur – jedno z największych odkryć tegorocznej kampanii, który nie tylko miał miejsce w pierwszej jedenastce Lowlanders, ale trafił także do defensywnej drużyny sezonu. Dość regularnie w krajowej elicie ogrywał się również utalentowany running back Noel Graf, prezentujący się także jako kopacz.

– Cel jest zawsze jeden – mistrzostwo. Trzeba mierzyć wysoko i myślę że stać nas na wygranie ligi. Ciężko ocenić poziom naszej grupy, ponieważ niewiele wiemy o Angels. Znamy się za to z Olsztynem i będzie to zacięta rywalizacja. System rozgrywek 9-osobowych jest bardzo przewrotny i ciężko wytypować faworyta – mówi head coach juniorów Lowlanders Tomasz Żukowski.

W stolicy Warmii stawiają na ciągłość pracy na poziomie juniorskim, dlatego trenerem głównym cały czas pozostaje doświadczony Rafał Zapadka. AZS UWM Olsztyn Lakers nie do końca spełnili w tym roku własne, jak i kibiców oczekiwania, kończąc sezon na przedostatnim miejscu w grupie B LFA1, dlatego wychowanie zdolnych juniorów będzie dla nich niezwykle ważnym krokiem w kierunku lepszej formy w przyszłorocznych rozgrywkach. Head coachowi w szkoleniu pomagali będą gracze, którzy jeszcze niedawno sami prezentowali się zaledwie w juniorach, a teraz stanowią już o sile dorosłej drużyny Jeziorowców – Kamil Zboch oraz Patryk Piechowski, wychowankowie Rafała Zapadki. Olsztyn na rzecz Panthers Wrocław tego lata opuścili już Piotr Gołacki oraz Paweł Barul, co pokazuje że wzmocnienia pierwszego składu są w szeregach Lakers niezwykle potrzebne. Ekipa z Warmii swoje umiejętności szlifowała niedawno na wspólnych treningach z Lowlanders, co może okazać się pomocne w bezpośrednim starciu.

Ludzie z Nizin najpierw zmierzą się jednak w ramach JLFA z ekipą Angels Toruń (9 września). Juniorów tej ekipy prowadzi trener główny i rozgrywający pierwszego zespołu Aniołów Matthew Kershey. Amerykanin do Torunia powrócił dopiero w końcówce sezonu LFA1, lecz od początku wziął pod opiekę ekipę juniorską, która liczy sobie około 25 osób. Torunianie mają za sobą jeszcze gorszy sezon, niż Lakers, zakończony “wywalczeniem” niechlubnego miana najgorszego klubu krajowej elity. Z tego względu Aniołom także na kampanię 2019 niezwykle przyda się dodatkowe wsparcie z ekipy juniorskiej, która doświadczenie zbierze właśnie w startujących rozgrywkach JLFA. W sztabie szkoleniowym prócz amerykańskiego trenera Angels, który zajmie się przede wszystkim koordynowaniem ofensywy i szkoleniem rozgrywających, znajdują się także Tomasz Chlebosz (trener OL/DL), Mikołaj Kamiński (RB/WR, asystent koordynatora ofensywy), Kacper Rokiciński (DB) oraz koordynator defensywy Maciej Biesiadziński.

Nasze cele na ten sezon są bardzo proste. Chcemy być lepsi z każdym treningiem, każdym zagraniem i każdym meczem. Gdy staniemy naprzeciw rywala myślimy tylko o tym jak wygrać to spotkanie. Bardzo wierzę w tę grupę zawodników oraz nasz sztab trenerski. Nigdy nie przystępujemy do rozgrywek z myślą o przegranych meczach. Każdy zespół wychodzi na boisko z chęcią zwycięstwa i my tacy właśnie jesteśmy. Rozgrywki juniorskie są całkiem inne od tych seniorskich. Składy co roku się znacznie zmieniają, zawodnicy się starzeją, sztab szkoleniowy także często ulega zmianom. Mając to na uwadze nie jestem w stanie wskazać faworyta naszej grupy, ani kandydata na “czarnego konia”. To jest różnica w porównaniu do rozgrywek seniorów, gdzie przed sezonem wiadomo kto ma największe szanse na mistrzowski tytuł. Sezon juniorski bardziej przypomina grę w liceum czy college’ach, gdzie cały czas zmienia się roster, a mocne i słabe strony drużyny uzależnione są od tego, jakim składem na dany moment się dysponuje – ocenia Matthew Kershey, trener główny juniorów Angels Toruń.

Grupa B

Wielkim faworytem grupy B wydają się przed startem sezonu JLFA Panthers Wrocław – ubiegłoroczni mistrzowie Polski juniorów w odmianie jedenastoosobowej. Zespół z Dolnego Śląska jest głodny zwycięstw, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że nie udało mu się wywalczyć tytułu mistrza Polski seniorów. Drużynę już drugi sezon prowadzi Jakub Samel, który doświadczenie zbierał ostatnio na Troy University, gdzie miał okazję szkolić się ponad miesiąc u boku amerykańskich trenerów, a także wziąć udział w meczu NCAA. Będzie on odpowiedzialny przede wszystkim za atak. Koordynatorem defensywy i asystentem trenera głównego juniorów Panter jest Mateusz Szefler. Wrocławianie na pewno nie mogą narzekać na problemy kadrowe, ponieważ drużyna liczy niemal 50 zawodników.

W tym roku mamy ciekawą mieszankę. Trzon z doświadczonych i ogranych zawodników, wsparty zmotywowanym i pracowitym narybkiem. Naszym głównym zadaniem jest jak najlepszą edukacja młodzieży, to bardzo ważne by wpoić im dobre nawyki boiskowe. Sztab trenerski mocno skupia się na fundamentach futbolowych i ich wykonaniu, kierujemy się zasadą, że technika jest podstawą sukcesu. Chcemy wpoić zawodnikom prawidłową filozofię treningu i przygotowania meczowego, a te będą procentowały w przyszłości naszych młodych graczy – mówi Karolina Janas, dyrektor grup młodzieżowych Panthers Wrocław.

Wielką zagadką JLFA będzie bez wątpienia forma Miners Wałbrzych, którzy po raz pierwszy zdecydowali się na wystawienie nie tylko drużyny seniorskiej, ale także ekipy juniorów. W Wałbrzychu już od pewnego czasu stawiają na rozwój młodych zawodników, co w przyszłości może przynieść wymierne korzyści. W tym sezonie seniorom Górników nie udało się awansować do fazy play-off LFA9, kończąc z zaledwie jedną wygraną. Chętnych do grania w Wałbrzychu nie brakuje, dlatego niewykluczone, że w przyszłym sezonie Miners zobaczymy już w rozgrywkach 11-osobowych. I to właśnie obecni juniorzy mogą w dalszej perspektywie stanowić o sile ekipy Górników.

Skład drużyny juniorskiej Miners Krause Wałbrzych liczy 30 zawodników trenujących od około 2 lat. Patrząc na kluby, z którymi będziemy mieli zaszczyt walczyć nasza drużyna jest bez wątpienia beniaminkiem grupy B. Jest to nasz debiut w lidze i musimy liczyć się z przewagą doświadczania boiskowego naszych przeciwników. Mamy jasno określony cel na ten sezon i jest nim sprawdzenie naszych możliwości i umiejętności. Jako head coach mocno wierzę w serce do walki młodych Minersów. Żywię nadzieję, że uda nam się zaprezentować dobry futbol – ocenia Paweł Cieciera, trener główny Miners Wałbrzych.

Stawkę grupy B uzupełniają Patrioci Poznań, którzy już w sezonie LFA1 pokazali, że młodzi zawodnicy mogą w dużym stopniu stanowić o sile zespołu. Poznaniacy do rozgrywek przystąpią w 25-osobowym składzie, wzmocnionym wychowankami Grizzlies Gorzów Wielkopolski. Szkoleniem juniorów zajmują się przede wszystkim zawodnicy pierwszej drużyny – trenerem głównym jest Joachim Krüger, koordynatorem defensywy Przemysław Szukała, a za ofensywę odpowiada Maksymilian Pażucha. Nad drużyną juniorką czuwa także trener pierwszego zespołu Michał Włodarczyk.

Głównym celem na ten sezon jest budowanie doświadczenia oraz przygotowanie do dalszego rozwoju zawodników. Na tym poziomie skupiamy się na kształtowaniu podstawowych umiejętności i wiedzy, jak również rozwijaniu cech potrzebnych nie tylko na boisku – komunikacji i odpowiedzialności. W rozgrywkach juniorskich ciężko jest przewidzieć siłę przeciwnika. Do każdego meczu podchodzimy z założeniem wygrania i to się nie zmienia, nie przewidujemy swojego miejsca w grupie, tylko skupiamy się na pierwszym przeciwniku, Miners Wałbrzych – zapowiada Jędrzej Mamys z Patriotów Poznań.

Grupa C

Niezwykle trudno wskazać faworyta w grupie C, gdzie z jednej strony mamy czołowe drużyny z LFA1 – Tychy Falcons i Kraków Kings, a z drugiej, gra tam również ubiegłoroczny mistrz Polski juniorów w futbolu ośmioosobowym, Bielawa Owls. Sowy liczą na kolejny tytuł i mają podstawy ku temu, by myśleć o następnych sukcesach. Trenerem głównym juniorów jest Paweł Sołtysiak, ofensywę koordynuje Marcin Kochanowski, natomiast obronę – Sebastian Miśkiewicz. Szkoleniowcem defensive backów jest natomiast Arkadiusz Kręcisz. Trenowaniem linii defensywnej zajmuje się Paweł Parkitny, a ofensywnej – Krzysztof Sklorz. Za wide receiverów odpowiada Grzegorz Wojtczak.

Mamy trzy nowe twarze w sztabie trenerskim, a pozostali to doświadczeni trenerzy z którymi zdobywaliśmy poprzednie mistrzostwa. Jestem pewny tych ludzi i wierzę, że razem potrafimy obudzić w tych młodych chłopcach niesamowitych futbolistów. Drużyna liczy blisko 30 juniorów. Wyglądamy w tym roku naprawdę dobrze. Zapowiada się ostra rywalizacja, ale wierze, że jeśli nie popełnimy błędów to obronimy trzeci raz z rzędu tytuł mistrzowski. Mamy na pokładzie świetnych juniorów z poprzedniego roku, a do tego dołączyło kilka nowych talentów, którzy chcą się pokazać futbolowej Polsce. Warto będzie zwrócić na nich uwagę – gwarantuję – zapowiada head coach juniorów Bielawa Owls Paweł Sołtysiak.

Tychy Falcons nie mogli w tym sezonie LFA1 liczyć na bardzo liczny skład, jednak na Śląsku optymistycznie patrzą w przyszłość, biorąc pod uwagę fakt, że udało im się wystawić rezerwy w LFA9, a drużyna juniorska liczy 50 zawodników. Nad wszystkim opiekę sprawuje Michał Kołek, któremu pomagał będzie przede wszystkim Charles Ovey. W zespole Sokołów w porównaniu z tegorocznym sezonem dojdzie do sporych zmian kadrowych, ponieważ drużynę opuściło już kilku kluczowych graczy, dlatego wyróżniający się juniorzy na pewno dostaną szansę gry w przyszłorocznej kampanii LFA1 – W JLFA będziemy mogli pochwalić się pokaźnych rozmiarów linią ofensywną i dobrą grupą atletycznych zawodników – zapowiada Michał Kołek.

Wielu zdolnych juniorów mają także w Krakowie, dlatego również Kings będą walczyli o awans do turnieju finałowego. Trenerem głównym młodych Królów jest Jacek Malecki, a koordynatorem ofensywy i trenerem running backów został Daniel Bezwierchny, któremu pomaga Łukasz Korpak. Za wide receiverów odpowiada Piotr Płatek, szkoleniem rozgrywających zajmuje się Mateusz Wiecheć, a linii ofensywnej Kacper Doszla. Koordynatorem defensywy i trenerem defensive backów jest Jarosław Satkowski, a jego asystentem Sławomir Długopolski. Sztab trenerski drużyny juniorów uzupełniają jeszcze Marek Roguski i Patryk Jakubiec (DL) oraz Dominik Janda odpowiadający za linebackerów.

– Naszym celem zawsze było wychowywanie następnego pokolenia krakowskich futbolistów oraz wychowywanie ich jako ludzi przez futbol. Tu nic się nie zmienia od lat. Obecnie przechodzimy jedną z największych wymian rocznika w juniorach. Większość drużyny to całkiem nowe twarze. Nie znamy dokładnie poziomu naszej grupy, ale wiemy jak nasi zawodnicy przygotowywali się do tego sezonu. Na tej podstawie możemy stwierdzić, że możemy powalczyć i pokazać dobry futbol – mówi Katarzyna Ostręga z Kraków Kings.

W pierwszej kolejce JLFA Patrioci Poznań mierzą się z Miners Wałbrzych, a Bielawa Owls z Kraków Kings. Jutro rozgrywki zainaugurują natomiast Lowlanders Białystok, którzy podejmą u siebie Angels Toruń.

Mariusz Kańkowski
Biuro Prasowe LFA