W ostatnim meczu tegorocznego sezonu zasadniczego LFA2 Thunder Lions ulegli u siebie Bielawa Owls 26:30. Obie ekipy już wcześniej straciły szansę na udział w fazie play-off na zapleczu elity.

Pieruńskie Lwy, które do swojego ostatniego meczu przystępowały z kompletem pięciu porażek dość niespodziewanie zdominowały początek spotkania, notując w pierwszej kwarcie dwa przyłożenia. Punktowanie rozpoczął Filip Piecha. Za jeden punkt podwyższył Jacek Wituła. Jako drugi w endzone zameldował się Łukasz Dudzik, a po kolejnym udanym kopnięciu na tablicy wyników pojawiło się 14:0. Goście otrząsnęli się dopiero po zmianie stron, a kontaktowym touchdownem popisał się rozgrywający Adrian Górny po około 10-jardowej akcji biegowej. Sowom nie udała się natomiast próba 2-punktowego podwyższenia, co oznaczało że na przerwę bielawianie schodzili z ośmiopunktową stratą.

Po powrocie z szatni dość szybko udało się przyjezdnym doprowadzić do remisu. Długą, ponad 50-jardową akcję biegową przeprowadził Sławomir Wenc, który po chwili dorzucił jeszcze dwa “oczka” za podwyższenie. W trzeciej kwarcie Owls udało się również po raz pierwszy wyjść na prowadzenie. Około 40-jardowa akcja podaniowa Adriana Górnego i Martina Sobocińskiego dała touchdown, a rozgrywający gości podwyższył także za dwa punkty. Thunder Lions nie odpuszczali. Dzięki solowej akcji na przyłożenie rozgrywającego, Pawła Kowackiego mieli oni szansę nawet na remis, lecz próba dwupunktowego podwyższenia nie przyniosła efektu i wciąż na prowadzeniu pozostawali goście, którzy w ostatniej części jeszcze zwiększyli swoją przewagę. Około 30-jardowa akcja biegowa La’Troya Spencera i kolejne podwyższenie Adriana Górnego zmieniły rezultat na 20:30. Ekipa ze Śląska w końcówce zdołała zapunktować za sprawą 7-jardowego biegu Igora Szymczyka, lecz był to kres ich możliwości i musieli pogodzić się z szóstą porażką w tegorocznym sezonie LFA2.

Thunder Lions zakończyli rozgrywki na ostatnim miejscu w grupie B z zerowym dorobkiem punktowym, natomiast Owls udało się w tym sezonie zwyciężyć tylko dwukrotnie, właśnie w potyczkach z Pieruńskimi Lwami.

Mariusz Kańkowski
Biuro Prasowe LFA

Foto: Bielawa Owls