Kibice zgromadzeni na poznańskim Golęcinie byli w niedzielę świadkami pierwszej w historii Ligi Futbolu Amerykańskiego dogrywki. Po niezwykle emocjonującym meczu, 26:23 nad Patriotami triumfowały Wilki Łódzkie, dla których to pierwsze w tym sezonie zwycięstwo w LFA1.

Walczący o pozostanie wśród futbolowej elity goście tej potyczki, dość niespodziewanie wyszli na prowadzenie już na początku meczu. 27-jardowa akcja podaniowa zakończyła się przyłożeniem Łukasza Grzechnika. Za jeden punkt podwyższył Damian Podczaski. Ponadto, po chwili łodzianom udało się również wykorzystać błąd Tomasza Gajewskiego przy próbie odbioru kickoffu i futbolówka znalazła się w rękach Błażeja Wójtowicza. Rozpoczęta wówczas seria ofensywna została zakończona touchdownem po 41-jardowej akcji. Tym razem Damian Waszczyk obsłużył celnym podaniem Dextera Russela Juniora. Podwyższenie zostało jednak zblokowane przed defensywę gospodarzy. W pierwszej kwarcie Wilkom udało się powalić rozgrywającego z Poznania, Witolda Gajewskiego przed linią wznowienia akcji, lecz przez przewinienie po stronie ostatniego klubu grupy C LFA1, Patrioci dostali “w prezencie” jardy i automatyczną pierwszą próbę. Ekipie z Wielkopolski udało się przedostać na odległość czterech jardów od pola punktowego przyjezdnych, jednak wówczas piłkę zgubił Tomasz Gajewski i przeszła ona w posiadanie Wilków. Wówczas nie popisał się Waszczyk, który najpierw dwukrotnie został zsackowany, a następnie posłał podanie, przechwycone przez Marka Skrzypczaka. Powalony na murawę został także ponownie Witold Gajewski, tym razem przez Wiktora Zatona, po czym arbiter zakończył pierwszą kwartę. W drugiej części spotkania gościom zupełnie nie udało się przekazanie piłki do biegacza, przez co została ona zgubiona i przejęta przez Jakuba Skąpskiego. Autorem kontaktowego przyłożenia dla Patriotów został po 14-jardowej akcji biegowej Tomasz Gajewski. Za jeden punkt podwyższył Przemysław Szukała, lecz arbitrzy dopatrzyli się przewinienia w szeregach ekipy z Poznania i cofnęli ich, co sprawiło więcej problemów graczowi gospodarzy. Wówczas Szukale nie udało się trafić, a to za sprawą zablokowania autorstwa Mariusza Bętkowskiego, który przejął futbolówkę. Ostatecznie więc pierwsza połowa zakończyła się rezultatem 6:13. Ulewny deszcz nie sprzyjał grze podaniowej, o czym przekonał się Damian Waszczyk. Na jego szczęście jednak przechwyt Szukały nie dał Patriotom korzyści przez flagę rzuconą na boisko. Rozgrywający łodzian chwilę później został zatrzymany przed linią wznowienia akcji po ataku Michała Woźniaka. Sack na nim udało się również zanotować Marcinowi Buczkowskiemu.

Trzecia kwarta rozpoczęła się od błędu Witolda Gajewskiego, który pozwolił Mateuszowi Jasnowskiemu na zaliczenie interception. Defensor gości jeszcze przed upadkiem zdołał oddać piłkę grającemu w tym starciu również w obronie Damianowi Waszczykowi, dzięki czemu łodzianie “urwali” kilka dodatkowych jardów. Młody i niewątpliwie utalentowany quarterback klubu ze stolicy Wielkopolski taki sam błąd popełnił kilka minut później, i to na własnej połowie, co okazało się o wiele gorsze w skutkach. Przechwyt zanotował tym razem Hunter Glenn, a już po chwili 16-jardowa akcja podaniowa przyniosła touchdown Dextera Russella Juniora, podwyższony przez Damiana Podczaskiego. Patrioci przegrywali wówczas już 6:20, lecz nie zamierzali się poddawać, zmniejszając straty na początku czwartej kwarty po udanej 8-jardowej akcji biegowej. Przemysław Szukała podwyższył udanie za jeden punkt i gospodarzom brakowało już tylko siedmiu punktów, by odrobić straty. Wilki były świadome prowadzenie i postawiły na grę biegową, w czym pomóc miał Dexter Russell Junior wystawiony na pozycji rozgrywającego. Udało mu się wyszarpać sporo jardów, co jednak nie wystarczyło do przyłożenia i poznaniacy wrócili do ataku. Jedną z akcji sackiem na Witoldzie Gajewskim zatrzymał Tomasz Kowalczyk. Damian Waszczyk dostał nieco odpoczynku jako quarterback, co pozwoliło mu ponownie błysnąć w obronie. To on zaliczył przechwyt po podaniu Gajewskiego w czwartej kwarcie. Świetnie ze swoich obowiązków wywiązała się jednak defensywa Patriotów, która nie pozwoliła rywalowi na wywalczenie pierwszej próby. Gdy na boisko powrócił atak gospodarzy, 41-jardowa akcja podaniowa dała przyłożenie Maurycego Wawrzyniaka. Przemysław Szukała wytrzymał presję i posłał piłkę między słupki, co wyrównało stan rywalizacji do wyniku 20:20. Dodatkowo, to wielkopolanie byli w ostatnich sekundach bliżej objęcia prowadzenia. Podanie Damiana Waszczyka przejął bowiem Brian Casey i Patrioci przeszli do ofensywy. Nie zamienili jej jednak na punkty, a w ostatniej akcji regulaminowych 48 minut gry Dexter Russell Junior próbował jeszcze biegiem przedostać się w endzone, jednak został zatrzymany przez Caseya.

Sędziowie wobec remisu zmuszeni byli zarządzić więc dogrywkę. Ją lepiej rozpoczęli gospodarze, którym nie udało się zanotować przyłożenia, jednak trzy punkty 29-jardowym kopnięciem z pola dał Przemysław Szukała. Patrioci przeżyli w niedzielę prawdziwą huśtawkę nastrojów. Zdołali już nawet cieszyć się z wygranej dzięki powstrzymaniu czterech prób rywali, lecz arbitrzy dopatrzyli się przewinienia, dając gościom nowy komplet zagrań. Ostatecznie to Wilki miały powody do radości, a wszystko dzięki 1-jardowemu biegowi w endzone Borysa Bednarka, który ustalił wynik tego starcia na 23:26 i historyczny, pierwszy triumf zespołu z Łodzi na boiskach Ligi Futbolu Amerykańskiego stał się faktem.

Wilki Łódzkie są już o krok od utrzymania się w LFA1. W znacznie gorszej sytuacji od nich są bowiem Angels Toruń, którzy legitymują się bilansem 0-7 i mają mniej zdobytych oraz więcej straconych “małych punktów”. W najbliższą sobotę łodzianie zakończą sezon przed własną publicznością pojedynkiem z liderującymi w grupie B Rhinos Wyszków. Patriotów czeka natomiast jeszcze rewanżowe starcie z Kraków Kings, które zaplanowane jest na 24 czerwca.

Mariusz Kańkowski
Biuro Prasowe LFA

Foto: Agnieszka Florczak