W niedzielę, 8. kwietnia na Narodowym Stadionie Rugby w Gdyni spotkały się dwie topowe drużyny naszego kraju. Mecz zapowiadany był jako rewanż za ostatni Superfinał i tym razem, jak w meczu finałowym, Seahawks zostali pokonani przez Panthers.

Już w pierwszej kwarcie wrocławianie zameldowali się w polu punktowym. Tomasz Dziedzic po ok. 50-jardowym podaniu od Timothy’ego Morowicka zapewnił Panthers prowadzenie. Do tego punkt za kopnięcie dołożył Krzysztof Wis. Po raz kolejny wynik na tablicy punktowej uległ zmianie jeszcze w tej samej kwarcie, po akcji biegowej Morowicka. Po kolejnym udanym kopnięciu Wisa Panthers wyszli na prowadzenie 14:0.

Na odpowiedź Seahawks kibice musieli poczekać aż do końcówki drugiej kwarty, kiedy to Joey Bradley podał piłkę do Jakuba Mazana, który skutecznie zamienił podanie na punkty, po czym kolejny punkt za podwyższenie dołożył Przemysław Portalski, ustalając wynik do przerwy na 14:7.

W drugiej połowie meczu Panthers kilkukrotnie obdarowali Seahawks darmowymi jardami, zdobywając kary za niesportowe zachowanie, jednakże nie pomogło to drużynie z Gdyni w zdobywaniu kolejnych przyłożeń. Po raz kolejny mogliśmy oglądać wbiegającego w pole punktowe gdynian Tima Morowicka, a na początku czwartej kwarty przyłożenie na swoim koncie zapisał również Wiktor Zięba. Przy wyniku 28:7, na zakończenie meczu punkty zdobyli gospodarze, gdy Paweł Henicz odebrał podanie od Bradleya i ustalił końcowy wynik spotkania na 28:14.

“Byliśmy mało skuteczni w ataku. Mimo, że zbliżyliśmy się do pola punktowego rywali wielokrotnie to tylko dwie próby skończyły się punktami. Obrona zaczęła ospale, ale wraz z upływem czasu grała coraz lepiej. Mamy dużo do poprawienia, bo aby pokonać Panthers trzeba grać równo cały mecz w obu formacjach. Ale teraz myślami jesteśmy już przy Angels i Cowbells”Maciej Cetnerowski, trener główny Seahawks Gdynia.

“Mecze z Seahawks są zawsze ekscytujące i mamy z nich wiele radości. Myślę, że nasz zespół pokazał prawdziwego ducha walki wychodząc z szatni przed druga połową w bardzo wyrównanym pojedynku. Mecze z Seahawks zawsze są trudne i tym razem nie było inaczej. Jesteśmy szczęśliwi wracając ze zwycięstwem przed tygodniem przerwy. Ten mecz pokazał nam, co jeszcze możemy ulepszyć w naszej grze.”Nick Johansen, trener główny Panthers Wrocław.

Kolejny mecz Seahawks rozegrają 22. kwietnia w Toruniu, mierząc się z drużyną Angels, a Panthers dzień wcześniej wybiorą się do Krakowa na potyczkę z Kings.

Skrót Meczu :

Zdjęcia : Jacek Stańczak Juwel Fotografia

Tekst : Agata Lipińska – – Marketing Manager Seahawks Gdynia